Udo prosto z Ewokracji

Samoakceptacja nie musi oznaczać oszukiwania siebie. Nie widzę sensu w udawaniu, że każdą fałdkę, rozstęp czy pryszcz kochamy i tak ma być. W moim odczuciu bycie #bodypositive oznacza kochanie siebie i traktowanie swojego ciała z miłością, a nie nienawiścią. Nad niedoskonałościami, poczuciem dyskomfortu można pracować. Ta praca powinna wynikać z troski. Jeśli siebie nienawidzimy, nie akceptujemy, uważamy za gorszych to jak do cholery możemy dbać o siebie? Troszczysz się o wroga? Zależy Ci na nim? Przyjacielowi życzysz jak najlepiej. To bądź nim też dla siebie.
Rozmiar: 46-48 Kategoria: Poszło mi w pupę
Autor zdjęcia: Ewokracja by Ewa
Zobacz podobne krągłości